środa, 24 lipca 2013

Najgorzej coś zacząć ...


To zawsze tak jest.

Drobna zmiana jednej rzeczy w domu pociąga za sobą dalsze zmiany.

Wyczyszczenie karnisza w kuchni pociągnęło za sobą kupno nowej firanki do kuchni


Choja znowu zakwitła.
W tym domu można ostatnio oszaleć od zapachów: tu choja, tam lilie

Dalszym etapem będzie ... malowanie kuchni. I to już w weekend, ten weekend.
Farba już jest. Jutro muszę jeszcze dokupić drobne rzeczy. 
Wpierw było czyszczenie szafek a teraz będzie malowanie - to taka zasada kolejności prac domowych Nortusa :)


Czeka nas jeszcze wymiana uszkodzonej części karnisza w sypialni.
Leży w szafce od 5 lat. Leży i czeka na wymianę. Część karnisza - uchwytu jest złamana, ale trzyma.
Więc póki trzyma to sobie wisi. Ale trzeba wreszcie ją zmienić.

Dzisiaj umyłem karnisze w salonie.
I wyprałem zasłony.
Zasłony są teraz dla mnie za ciężkie i za ciemne.
Teraz mi już przeszkadzają.
Więc ...



Ostatnio dużo zmieniło się w moim życiu.
I moje otoczenie też zaczynam zmieniać.
I zmieniam.





2 komentarze:

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.