piątek, 26 lipca 2013
Matura
Ale sen fajny miałem dzisiaj.
Razem z kilkoma osobami, w sumie było nas może 8 osób, zdawałem maturę.
Mieliśmy opracowane wszystkie pytania, bo zadania były jawne wcześniej.
A jednak był to niesamowity stres i niepewność.
Z naszej grupki dwie osoby nie zdały a jedna miała iść do lekarza.
Mi udało się zdać.
Szczęśliwy wyszedłem z budynku i na ulicy zacząłem klaskać i skakać z radości.
Chociaż od mojej matury minęło "troszkę" lat to pamiętam, że był to niesamowity stres.
A w tamtych czasach na maturę decydowało się nie więcej jak połowa młodzieży.
Nie jak dzisiaj, że maturę robi w zasadzie każdy, i jeszcze wystarczy że zda 30% odpowiedzi.
Wtedy matura to był naprawdę egzamin.
Czy dojrzałości to nie wiem. Zależy co rozumieć za dojrzałość.
I co za cholera kazała mi się dzisiaj obudzić po 6, się pytam ?
Skandal.
Ale dobrze, że chociaż zdążyłem zdać maturę.
A to powyżej to odnowiony Urząd Miasta - w Szczecinie nie ma ratusza.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.