czwartek, 25 lipca 2013
Tatuaże
Nie rozumiem, i chyba nigdy nie zrozumiem ludzi tatuujących się.
Podobnie jak facetów noszących kolczyki.
Nie jakieś delikatne punkciku w uchu.
Ale takie chamskie, jak krowy na polach.
Nie wiem, może to mają jakieś kompleksy niższości i muszą się wyróżniać w tłumie.
Oczywiście to ich sprawa, ich uroda i zdrowie.
A co do tatuażu.
Jakiś delikatny, taki który można zakryć.
Nie wiem, może to jakaś praktyczność we mnie przemawia. Ostatecznie nie każdy może być szefem własnej firmy,
większość będzie musiała pracować u kogoś. I widzę problemy jakie mogą mieć z pozyskaniem pracy.
Sam spotkałem ostatnio dziewczynę pracującą na kasie w sklepie, która niewielki tatuaż na dłoni miała zakryty plastrem.
Ale to co zobaczyłem ostatnio w TVN, skacząc po kanałach w czasie reklamoogłupiania, przeszło już może wyobrażenia o głupocie ludzkiej.
Jak można tak się oszpecić ?
Więcej nie będę pisał bo brak mi słów.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Stixi:
OdpowiedzUsuńJa widze codziennie sporo wytatuowanych klientow, ale najbardziej "spektakularna" jest babeczka po 60-e z wytatuowanym sporym motywem celtyckim na czole i ogromnym motylkiem na dekolcie /ma jeszcze inne oczywista.../
Też mam wrażenie, że ci ludzie są krótkowzroczni. Jak ten facet będzie wyglądał za 20, 40 lat?? Rozumiem, zrobić sobie, nie wiem, motylka na łopatce, tym bardziej, że tam skóra raczej się nie rozciąga, ale na nodze? albo dekolcie? Mnie jest tych ludzi trochę szkoda, bo 'nie wiedzą, co czynią'. Chylińska od lat walczy z tatuażami, którymi się obsmarowała przez lata, a teraz nie pasują do jej nowego wizerunku laleczki ;)
OdpowiedzUsuńO, fajnie, że już nie trzeba tych głupich cyferek wpisywać :)
OdpowiedzUsuńTo właśnie dla Was (Stixi i Obiektyw-NIEJ) udało mi się zlikwidować te kretyńskie kapcze.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Stixi:
UsuńDzieki:)
No właśnie, zrobić sobie tatuaż delikatny, który można w razie potrzeby zasłonić.
OdpowiedzUsuńA taki 50-70 letni wampir będzie pośmiewiskiem i nie będzie miał jak tego ukryć.