niedziela, 3 listopada 2013

Mysza wstała dzisiaj o ... 10 na 10 !


Cud.
Zawsze wstaje o 6-7 rano w dni wolne. I w dni, które idzie na II zmianę ... też.
A dzisiaj wstała o 10 na 10, jak kiedyś mawiano, czyli o 9,50.

I ta złośliwa Małpa później wrzeszczała, razem z XYthaiem, że ja, JA, mam wstawać.
Bo oni nie śpią.
A kto im bronił spać dalej?
Dlaczego to ja, JA, mam cierpieć i wstawać skoro mogę sobie poleżeć, pomarzyć, podrzemać, poluzować się ?
Wredne Małpy dwu- i czterołapne.



Tylko Xylia, kochana, mnie rozumie.



7 komentarzy:

  1. Pokaż wreszcie tą swoją Myszkę. Chyba jest tylko w Twojej wyobraźni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wstałem przed 10 a ten chrapacz przed południem. (myszka)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykro mi, ale ani moje facjaty, ani nikogo znajomego nie zobaczysz na blogach.

    OdpowiedzUsuń
  4. moja Nelka też lubi spać i rozkłada się na łóżku a ja śpię na kancie pozdrawiam KALIPSO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha. To ja mam lepiej. Śpię normalnie a Xythai śpi na mnie. Najczęściej między moimi nogami.

      Usuń
  5. Doceń tę 9,50 :) :) :) - toż to środek dnia niemalże.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.