Robimy akcję "szorowanie" kuchni.
Niestety kuchnia ma to do siebie, że te wszystkie osady z gotowania, smażenia itd. zostają wszędzie tam, gdzie nie powinny, czyli szafki.
Myszka wzięła się ambitnie za góry szafek.
Współczuję.
Jeszcze butelki i inne rzeczy szklane szybko dają się umyć ale "deski" szafek to robota straszna.
Ja wziąłem się za blaty szafek. Są jakby na wysoki połysk więc idzie to szybciej i sprawniej.
I tu przychodzi znowu z pomocą "Biały kamień".
Świetny środek w paście.
Nawilżasz gąbkę, brudzisz ją w paście, rozsmarowujesz na powierzchni. Za chwilę mokrą gąbką i ściereczką do sucha i ... po robocie.
Faktycznie usuwa świetnie stary tłuszcz i inne brudy.
Chociaż nie jest tani ale jest skuteczny.
Nawet przypalenia na garnkach czy szklanych misach do pieczenia świetnie nim schodzą.
A przy okazji przypomnę Stixiego.
Stixi to narzeczony ...






Stixi:
OdpowiedzUsuńCiesze sie ze srodek sie sprawdzil,
buziaczki dla Ciebie, Myszki X&X i Waszego rekinka akwariowego :* :* :*
Sprawdził się, sprawdził. A na szafkach tak bardzo, że i farba się puszcza troszeczkę. Więc nie można jej na dłużej zostawiać na szafce. Trzeba pobrudzić pastą i za kilka chwil zmyć i zetrzeć. Bo to pasta do metalowych i szklanych rzeczy a nie blatów. Ale sprawdza się, tłuszcz schodzi pięknie.
UsuńU nas upalnieeeeeeeeeeeeeeeee
Cmok cmok