Miałem dzisiaj spać.
Miałem taki pociąg do łóżka jak kilka dni temu gdy spałem 18 godzin.
Ale jakoś się udało.
A zrobiłem bardzo dużo.
A teraz muszę sobie odpocząć.
Zaraz zrobię kawkę.
Tylko nie mam nic do kawki.
Cholera, zapomniałem kupić chleb.
Będzie problem ze śniadaniem, ale nie pójdę na zakupy.
Znowu nakupuję jakiś cudów.
Trudno, nie będzie jedzenia.
Zawsze można zrobić potrawkę z kociny, nieprawdaż?
Jezu jak się cieszę
Z tych króciutkich wskrzeszeń
Kiedy pełną kieszeń znowu mam
Znowu mogę myśleć
Trochę jakby ściślej
I wymyślać śmiało nowy plan
I pięknie jest
Nieskromnie bardzo jest
Kiedy mija, tak jak wszystko
Ta euforia kilku dniowa
Wstawać i pracować i mieć
Nie bardzo mogę
Nie bardzo mogę nie
Nie bardzo chcę
Jezu jak ja lubię
Jak ja bardzo lubię
Chyba tak nie umie lubić nikt
Lubię się zaszywać
Lubię nadużywać
Szukam wciąż okazji
I je mam
I pięknie jest
Nieskromnie bardzo jest
(http://www.janerka.art.pl/teksty.php#JJ)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.