piątek, 19 lipca 2013

Czy będę zmuszony do emigracji z własnego domu ?


Poważnie się tego obawiam, gdy Myszka wróci wieczorem do domu.

Dlaczego?

Bo mi nie wolno chodzić do sklepów. A takie cycuś ja Leroy Merlin powinienem z daleka omijać.
Poszedłem tylko po kółka do karnisza do kuchni. Stare, kiedyś białe, teraz nie przypominają żadnego znanego koloru. Więc stwierdziłem, że może dostanę takie czy podobne. Będzie ładnie.
Na marginesie: dostałem.
Ale jak już tam wszedłem to niepotrzebnie wszedłem wejściem od polickiej. Tam są kwiaty.
I zobaczyłem je. Zobaczyłem i prawie posikałem się z radości i ich piękna.
Ale dzielnie poszedłem dalej.
Na dział karniszy.
Kupiłem kółka. Niewiele brakowało a kupiłbym i karnisze. Ale najtańszy jako taki kosztował około stówy. Ładne są niewiele droższe, tak z 250 zł.
Ale nie kupiłem. Widzisz? Nie kupiłem.
W planach miałem pomalować na biało stary, zdjęty już karnisz.

Zahaczyłem o firany. Ostatecznie, te dotychczas wiszące w kuchni były powieszone tylko na chwilkę, na kilka dni. A już sam nie wiem ile lat wisiały. Domyślam się, ale nie powiem.
No i pani, bardzo miła pani z obsługi znalazła mi.
Ładne są, może nie piękne, ale mi się podobają. Białe i takie ... kuchenne. Fajne.
Nawet nie muszę w nich obrabiać boków bo są jak znalazł, a firana jest na metry, nie gotowa do kupna i obrobiona już.
Więc kupiłem.

I już wychodziłem jak, nie wiem w jaki sposób, znowu znalazłem się na dziale  ogrody.

Musiałem, normalnie musiałem. Choćbym miał emigrować z domu, ale musiałem ja nabyć w drodze kupna.






Same celozje, różnego rodzaju.  W zależności od ustawienia.


A tak wyglądają na balkonie.





I kwiaty są tak ustawione, żeby, je widział z pokoju. One są dla mnie, a nie dla sąsiadów.
Co prawda sąsiedzi i tak je widzą, ale to ja mam na nie patrzeć. Dlatego stoją na środku balkonu, kociaki będą musiały lawirować między nimi teraz.

Wiecie, to śmieszne i głupie.
Ale cieszę się jak małe dziecko i z tych lilii i z balkonu. Dopiero w zeszłym roku zacząłem się bawić z balkonem.
Nigdy nie miałem ani żadnego ogródka ani niczego. Balkon zawsze wydawał mi się niepotrzebny bo ja nie umiem korzystać z balkonu. Ani na nim pić kawy ani się opalać, czy cokolwiek.
A teraz się cieszę, jak głupi :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.