wtorek, 3 marca 2015

Zmiany, których nie ma.

Taaaa.
W naszych akwariach nic się nie dzieje.
Nic.
Nic ciekawego.

Mieliśmy dwa kiryski pigmejki.
Liczyły sobie aż całe 2 cm, może.
Więc było je widać jak siedziało się z nosem przy szybie, i jeszcze do tego chciały się nam pokazać.
To akurat chciały dość często.

W zeszłym tygodniu zamieniliśmy je na dwie inne rybki.
Bardziej widoczne.

Mieczykową pannę żółtą z czarnym ogonkiem (kurde, nie wiem ile bym wypił to ja tej żółci jej nie widzę. Myszka twierdzi, że to zielona klasyczna Mieczykowa Pani. Nie wiem co on pił, ale ja tej zieleni też nie widzę. Wiem, wiem, jam ślepy i głuchy od czasu jak mi słoń Xythai na ucho nadepnął).

 Gama Mieczyków: weloniasty pomarańczowy, czarno-granatowa, i ta żółta

 Mieczykowa żółta i dwie tęczanki niebieskie (nawet trzy)
+ koi

+ koi

 Wyżej Mieczykowa żółta
 Atakujący Pan Kakadu, Mieczykowa TA żółta i normalnie żółty Mieczyk


TA żółta Mieczykowa i jej rodzina czarno-granatowa.

A druga rybka?
Będzie później.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.