poniedziałek, 1 lipca 2013

Xylia już jest normalna


Xylia wróciła do normalności.

Zjadła mięsko bardzo chętnie (ostatni raz jadła wczoraj o 21), nawet Xythaiowi zabierała.
Dostała też trochę kabanoska.

Gdy Xylia wróciła do domu to Xythai trzymał się daleko od niej.
Nie podchodził za blisko, nie zaczepiał jej.

Xylia spokojnie doszła do siebie.

Zobaczymy jak będzie jutro.




Czasami jest na mnie rozgniewana. Jak do niej podchodziłem to odwracała głowę w drugą stronę. 
Innym razem jak tyko się zbliżyłem do jej domku to od razu głośno mruczała i nie odwracała głowy.

Ona jest taka ufna do mnie.
Nawet jak ją zabierałem od weta od razu się we mnie wbiła pazurkami, żeby nie musiała mnie ani na chwilę opuścić.Nawet włożenie jej do torby było kłopotliwe bo nie chciała mnie puścić.

I to jej spojrzenie zielonymi oczkami. 
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.