piątek, 26 lipca 2013
Nigdy więcej pokoju! NIGDY
Nigdy więcej pokoju.
Ani nigdy więcej przedpokoju.
Ani nigdy więcej kuchni.
Nigdy więcej łazienki.
A dokładnie SUFITU w tych pomieszczeniach ...
myć ani malować NIE BĘDĘ !
Kurde, zapłacę każde pieniądze.
Dopiero co umyłem mydłem malarskim sufit i ściany w kuchni.
Mimo, że jak zrobię, luzem, dwa kroki to cały płynę. Leje się ze mnie jak z Niagary.
Co za wariat wymyślił malowanie kuchni?
Co za wariat?
Debil skończony.
Czyli ... ja.
Nobla mi dać, proszę. Żądam nobla i Oscara.
Ściany i podłogi - proszę bardzo.
W każdej ilości (ludzkiej).
Oczywiście moim nadzorcom budowlanym był Xythai.
Bardzo mu się nie spodobało jak wyniosłem co mogłem z kuchni, w tym krzesło.
Więc póki jeszcze drugie krzesło stało w kuchni to je okupował (później będzie materiał dowodowy).
Ale później wyniosłem krzesło razem z nadzorcom faraona.
I zamknął drzwi.
Po pierwszym szoku, jak służba mogła tak postąpić, czyli po godzinie nastąpiło głośne i stanowcze:
miauu wpuść mnie miauuuu dupku miauuuu po ci miauuuu narobię do kuwety miauuuu i nie sprzątnę miauuuu
Więc po wysłuchaniu litanii to księcia Egiptu i Słońca Peru, gdy skończyłem machanie mopem i zacząłem sprzątać podłogę z mydła (mam nadzieję, że Xsiążęta nie przewrócą się jak będą szli w kuchni) to otworzyłem drzwi.
Pierwsze co inspektor carski zauważył, to to że było brudno, co oznajmił donośnym MIAUUUUUU. A kurde jak ma być jak ja się kąpałem w mydle malarskim, wraz ze ścianami i sufitem? Czysto?
I obserwowałem jak machałem czystym mopem po podłodze żeby zebrać to co było mokre na podłodze.
Po czym poszedł koło lodówki, stanął i powiedział: miauuu a qqqqqqqqrwa miauuu tutaj miauuu to kto miauuuu
umyje miauuuuu ?
Fakt, przeoczyłem wielką plamę mydła. Miała jakieś całe 2, może 3 cm kwadratowe i 1 milimetr głębokości.
Kot się mógł utopić.
Jak już umyłem podłogę, inspektor zatwierdził, to wskoczył na komodę pokrytą czarną folią ochronną i posadził dupsko na niej, po czym położył się i wyciągnął łapkę by go pogłaskać.
Panisko cholerka !
A teraz siedzę i sofie i żadne coś nie karze mi wstać. Do godziny 14.
Słyszysz Ty miauuu Kocie ?
Coooooooooooooooo ?
Robisz zdjęcia Xylii ??????????
A nie mnie ??????
No to masz, pocałuj mnie w moje dupsko. A Xylia nie będzie miała zdjęcia, jeśli ja nie mam.
Rzekł Xythai uroczyście, wczoraj.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Czad!!! Hehehehehe
OdpowiedzUsuń