Xythai jest niesamowitym pieszczochem.
Mimo, że ma miskę pełną chrupek to gdy tylko jestem w kuchni wskakuje na komodę, na której stoją w pudełkach jedzenie Xylii i Xythaia, i pokazuje wyraźnie, że chce jeść.
Polega to na tym, że siada obok swojego pudełka i czeka. Waruje jak pies przy budzie, w pozycji Sfinksa.
Gdy zauważy, że się oglądam w jego stronę to patrzy się mi w oczy a następnie ociera o pudełko. Swoje pudełko, gdy chce swoje jedzenie, lub Xylii pudełko - tak jakby martwił się czy ona ma jedzenie w swojej misce.
Jeżeli udaję, że nie rozumiem czego on chce to zaczyna mrrrraaaauuuuczeć. Nie miauczy tylko takie mrrrrrauuuu
robi.
A jeszcze niedawno gdy tylko wskoczył na regał to miauczał, a on potrafi głośno miauczeć. Jednak gdy im on więcej miauczał tym ja bardziej go lekceważyłem to zmienił taktykę.
Teraz reaguję na jego siedzące proszenie o jedzenie, tylko że ....
On najczęściej i tak ma jedzenie w swojej misce.
Normalnie jakby o tym nie wiedział.
Więc tylko biorę go pod pachę i stawiam przy jego misce.
Od razu zaczyna trochę jeść. Tylko kilka chrupek, nie więcej.
Jedna z ulubionych pozycji spania, ostatnio. Że kark go nie boli ?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.