poniedziałek, 24 czerwca 2013

Jadek niejadek


Innym dziwnym, dla mnie, zachowaniem Xythaia jest domaganie się pieszczot w kuchni na podłodze zanim azcznie jeść.

Normalnie będzie chodził miauczał, rozkładał się na środku kuchni lub pod nogami, co grozi nadepnięciem na niego, ocieraniem się o moje nogi i diabli wiedzą co jeszcze wykombinuje.
Wiadomo, że chce jeść.
Ale miska pełna jedzenia.

Dopóki się z nim nie pobawię, nie pogłaszczę po brzuszku - a nadstawia go tak  nachalnie - nie ma mowy żeby zjadł.
Ale jak kilka chwil, dłuższych chwil, się z nim pobawię, pogłaszczę po brzuszku i podsunę jego głowę pod miseczkę to od razu siada i zaczyna kilka chrupek zjeść.
Czasami jest tak leniwy, że je z miseczki leżąc - bokiem - na podłodze.

Wygląda to komicznie, jednak nigdy nie mam przy sobie aparatu żeby to uwiecznić.

Bez tych zabaw nie ma mowy żeby sam zjadł chrupki, gdy ja jestem w kuchni.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.