niedziela, 5 października 2014

Jak mało trzeba facetowi do szczęścia ...


Jak mało trzeba facetowi do szczęścia ...  naprawdę niewiele.
Wystarczy dać mu cipkę i już stroszy piórka, wydziwia, pokazuje, pięknieje, i od razu jest szczęśliwy.

Widać to wyraźnie na przykładzie naszych pielęgniczek Kakadu.

Mieliśmy malutką Kakadu. Jak miała 2 cm, tak ma chociaż ma już około 5 miesięcy.
Mieliśmy samca Kakadu, który nie interesował się maleńką (no dobra, nie jest pedofilem). Był smutny, prawie go nie było widać w zbiorniku. Wiedzieliśmy, że jest bo wiedzieliśmy że tam go wpuściliśmy. Ale radości w nim nie było, jego prawie nie było. Choć był, a nie był.

I dzisiaj daliśmy mu panienkę Kakadu i ...

Pan Kakadu oszalał. Jest go pełno wszędzie, zawłaszcza przy przedniej szybie, i na środku. Stroszy piórka, wachluje płetwami, pokazuje je na wszystkie strony.

A później pływał po środku akwarium razem ze swoją Panią.

Kurcze, jak mało trzeba żeby ryba ożyła, żeby było ją widać wszędzie, kolorowo.






Pan Kakadu (powyżej)






Panna Kakadu (powyżej), bardzo trudno zrobić jej zdjęcie.




 Pan Kakadu (powyżej)


I pierwsze zdjęcie Pani Kakau, jeszcze zastraszonej, chowającej się w roślinach. A godzinę później razem pływała z Panem Kakadu, prawie że za rączkę trzymając się.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.