No i kolejne zmiany w domku.
Dzisiaj wymieniliśmy sofę w salonie. Poszliśmy, zobaczyliśmy, wybraliśmy, kupiliśmy i mamy w domu.
Teraz tylko muszę pozbyć się starej sofy.
Więc a razie każdy z nas ma /może mieć swoją sofę.
Tylko kociaki są biedne, bo drapak wylądował w innym kącie, i nie da się z niego skoczyć teraz na szafę.
Xylia biedna przestraszona zmianami, siedzi pod łóżkiem w sypialni i nawet na kolacje nie chce wyjść.
Ale uspokoi się, zgłodnieje i sama przyjdzie.
W akwarium rosną już nowe roślinki, kupione wczoraj w Koszalin(ku), w tym piękne czerwone Nesea oraz zielone: moczarka oraz kabomby karoliniane. Najgorsze, że kabomby są ulubione przez rybki. Ale może się uda coś uchować.
Nowe rybki pływają sobie w akwarium kwarantanny. Nadal są lękliwe ale coraz ładniejsze, wybarwiają się już, i coraz odważniej wychodzą na środek akwarium. Ale co to za rybki to na razie .... szaaaaa.
Dzieci barwniaków wraz z rodzicami pływają po akwarium, ogólnym już teraz. Rodzice są bardzo bojowi w ich ochronie. Dzisiaj bardzo agresywnie Pan i Pani Barwniakowie atakowali Pana Gurami, który jest też zaczepny. Ostatecznie on też ma swoje gniazdo, które chroni.
W każdym razie jest ciekawie :)
Filmiki są nagrane wczoraj późnym wieczorem, gdy byliśmy totalnie zaskoczeni spacerującymi maluchami.
Zdjęcia w poprzedniego maluchowania :)






Stixi:
OdpowiedzUsuńPozdrowka od Stixiego i sluzby panskiej dla Jasnie wielmoznych X&X oraz ich swity nadwornej :)