czwartek, 24 lipca 2014
Wybarwienie
Xythai będzie się ... wybarwiał !
Myszka kupiła dzisiaj narybkowi nowy pokarm, który między innymi poprawia wybarwienie się rybek.
Ponieważ dzisiaj Myszka nie zdążyła podać maleństwom jedzenia ten zaszczyt przypadł mi.
Zrobiłem proszek i nabrałem w strzykawkę by podać małym. Przy tych czynnościach oczywiście towarzyszył mi w kuchni mój Nadzorca Xythai. Bardzo się przyglądał i w ogóle nie przeszkadzał. Ponieważ nie był zainteresowany jedzeniem - oczywiście dałem mu spróbować, ale wzgardził, idąc do pokoju nie zabrałem opakowania ze sobą.
Podałem małym barwniaczkom jedzenie. Tatuś jak zwykle ostro pilnował i już miał mnie ugryźć (tak, tak, on gryzie rękę która karmi jego dzieci ... bo przecież nie wie co jest grane i wczoraj "pogryzł" rękę Myszki ) gdy fala jedzenia popłynęła w jego stronę. Tatuś skonsumował jedzonko, stwierdził widać że jest odpowiednie i odpłynął na bezpieczną odległość, nie przeszkadzając już mi w karmieniu dzieci. Co innego mamuśka, która nagle pojawiła się gdy tatuś odpłynął i zaczęła gryźć strzykawkę.
Dzieci nakarmione, zająłem się na/poprawianiem oświetlenia do akwarium I.
Wtem słyszę jakieś dziwne odgłosy, ktoś (czytaj Xythai) coś drapie, coś sztywnego, nie z materiału.
Wstaję i idę do kuchni i co widzę ?
Xythai dobierał się do jedzenia rybek.
Widocznie też chciał się wybarwić, widać jest zbyt mało kolorowy :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Stixi:
OdpowiedzUsuńXytek chce sie upodobnic do rybeniek bo dzieki temu, zwrocicie na niego wieksza uwage ;)
Ha ha ha. Wierz mi, naprawdę ciężko na Niego NIEzwrócić uwagi. Mordę drze, że pół bloku słyszy, a jak się ociera o nogi plus delikatnie potrafi uszczypnąć że na pewno wiemy, że jest najważniejszy.
UsuńAle jest niesamowicie zazdrosny i zaborczy. Kurcze, nie wiedziałem że zwierzak może być zaborczy i zazdrosny. Niesamowite to jest.
Tylko Xylia siedzi zawsze gdzieś na wieżowcu i patrzy się z daleka. Szkoda mi jej.