niedziela, 20 lipca 2014

Kot spragniony

Jak wiadomo, każdy ssak musi pić wodę.
Koty też.
Dlatego koło miseczki z chrupkami musi stać w pobliżu miseczka z wodą.
Tyle teorii.
Xylia nigdy gdy zje chrupki nie popija ich wodą, bezpośrednio po zjedzeniu.
Robi to w dowolnej chwili, ale nie bezpośrednio po jedzeniu.




Xythai to już jest w ogóle ewenement.
On je i nie pije wody.
Czasami zdarza mu się pic wodę z miseczki Xylii. Sam swojej miseczki nie posiada ponieważ nigdy z niej nie pił.
Za to ma lepszy sposób.
Uwielbia wodę z ... kranu.
W łazience.

Zawsze gdy idę do łazienki a on ma ochotę na łyk zimnej wody, wskakuje na pralkę i albo siedzi grzecznie, jak królik i czego aż sam się domyślę i odkręcę mu kran albo ...
wskakuje na pralkę i łbem ociera się o kran z wodą, wyraźnie już pokazując czego chce.
Ale bestia potrafi sam sobie odkręcić wodę i pić, a później pójść sobie na salony.

Odkręcić, umownie tak to nazwijmy bo to jest głowica którą się podnosi do góry, potrafi bo sam już to widziałem. Dlatego wychodząc z domu przekręcam kran w prawo bo nie wpadł jeszcze na pomysł, że z drugiej strony też można ją odkręcić.

A do tego pije bardzo ciekawie, pochlipuje sobie spokojnie. Obchodzi kran z drugiej stron. Czasami woda leje się po nim a on w ogóle nie reaguje, spływa po nim jak po kaczce. A łapek nie może zamoczyć.



3 komentarze:

  1. Stixi:
    No prosze, swietnie sobie radzi Xytek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie był mieczykiem zainteresowany. Jak dostałem brzanki Denisona i sie aklimatyzowaly w misce i jedna wypadla obok Zboja to nawet nie zareagowal (myszka)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stixi:
    Co potwierdza fakt, ze jest inteligentny, wie ze nie mozna ich ruszac i zaakceptowal rybenki jako nowych domownikow :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.