sobota, 2 listopada 2013
PKP Szczecin Hauptbahnhof 2013
Gdy pojechałem wczoraj po Myszkę na dworzec kolejowy, nadal zwany dworcem PKP, to miałem trochę czasu do przyjazdu.
Więc skorzystałem z okazji i po nim połaziłem.
Pierwsze moje wrażenie było bardzo ... nieprzyjemne.
Dawno nie byłem na tutejszym dworcu PKP. Myślałem, że minęło kilka lat a jednak nie, byłem na nim jesienią 2011r
A jednak czułem się na nim obco. Jakbym był nie tylko w obcym mieście na dworcu, ale w obcym kraju.
Wystrój się wiele nie zmienił. Nadal jest taki pół-obskurny jak przed remontem, tak zwanym remontem, sprzed kilku lat. To że pomalowali elewację od zewnątrz trudno nazwać remontem.
Ale kilka ciekawostek znalazłem.
Na przykład ...
1/ ustawiona kolejka do kas InterCity - jak dla bydła. Wyznaczona pasami bezpieczeństwa
2/ automat do sprzedaży biletów kolejowych
Można płacić monetami, banknotami i ... kartami bankowymi. To jest fajne.
3/ dostępny internet na dworcu
Zauważcie w jakiej cenie. I kapitalny przelicznik euro na złotówki: 1 euro = 2 zł.
Chętnie kupię w takiej cenie euro, nawet w większej ilości ;)
No i oczywiście folklor dworcowy. Ludzie, którzy do ciebie podchodzą a już za sam wygląd powinni dostać 5 lat ciężkich robót publicznych.
I co mnie zdziwiło: komunikaty nadawane w taki sposób, że można je zrozumieć.
To postęp.
A plany były takie piękne ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.