poniedziałek, 7 października 2013
Książę nadal jakiś nijaki
Jak wiadomo, 5 października, trochę nakrzyczałem na Xythaia.
Dlaczego ?
Wyjaśnienie we wcześniejszym wpisie:
http://przyjaciele2domu.blogspot.com/2013/10/ciche-dni-godziny.html
I chociaż minęły już 2 dni Xythai nadal jest trochę inny niż wcześniej.
Niby się łasi, przychodzi, ociera, mruczy i bawi ... ale wyczuwa się, że to nie jest to co wcześniej.
Dzisiaj w zabawie znowu wyciągnął ząbki do mojej ręki, ale wystarczyło tylko lekko głośniej powiedzieć jego imię a od razu wycofał ząbki.
Długo nie mógł się pogodzić, że jak ja śmiałem podnieść na niego głos.
Niby zachowywał się normalnie, ale jednak z pewną rezerwą.
Nie chcecie się ze mną pobawić ?
To nie, sam też potrafię :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.