piątek, 13 września 2013

Trzynastego ... nawet Xythai ....


Piątek.
Trzynastego.
Dzisiaj nawet Xythai darł mordę pod niebiosa, na skalę niespotykaną w naszej galaktyce.

W domu była cisza dopóki spałem.
A spałem do 8,30. Ja nie wstaję, jak niektóre Myszy, o 7 rano.
I jak tylko odezwałem się głosowo to zaczęło się.
W życiu nie słyszałem takie darcia mordy jak dzisiaj.
Xythai darł się pod niebiosy, że jest głodny.
Głodny, głooodddnnnyyyyyyyyyyyyy.
Boże, jak on się wydzierał, jak oznajmiał wszem i wobec , że ON JEST GŁODNY.

Ale menda nie darła się wcześniej, tylko dopiero jak ja się obudziłem.

A był głodny bo wczoraj wieczorem skończyło się w pudełku suche jedzonko i nikomu nie chciało się wieczorem wyciągać reszty zapasu spod łóżka. Więc rano dostał, razem z Xylią, mięsko. A chrupków już nie. Bo nie było.
A że Myszka nie chciała mnie budzić więc musiał czekać aż ja się obudzę.

Ale dlaczego on tak darł mordę na mnie?

Menda wredna.

I jak tu nie wierzyć w piątek trzynastego .







No i Harry Potter zgubił swoją latającą miotłę







2 komentarze:

  1. Stixi:
    Normalka Nortusku, on wola swojego sluge poddanego :)
    Milego...:*

    OdpowiedzUsuń
  2. (Do Stixi) Ten cwaniak już wie,że jak przy mnie się drze to nic nie wskóra.(myszka)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.