Wczoraj wieczorem posadziłem Xylię na komodzie pod sufitem.
Początkowo zaskoczono, później jej się chyba tam spodobało.
Myszka zaczęła ją drażnić piórkami a ona to podchwyciła i zaczęła się bawić.
Bawić się tak jak kiedyś.
http://www.youtube.com/watch?v=Nor4JF_9Nyk
http://www.youtube.com/watch?v=0SrLPzp5FjM
Było bardzo wesoło i fajnie.
A Xythai ?
Oczywiście była bardzo niezadowolony, że to nie on był w tym momencie najważniejszy. Że poświęcamy swoją uwagę Jej, a nie Jemu.
Więc próbował wskoczyć pod sufit i przegonić intruzkę.
Jednak Myszka go zniosła na ziemię.
Ale był zły ;)




Czyli znalazla sie Twoja Xylia ta zagubiona podczas podrozy?
OdpowiedzUsuńDziękuję za pamięć. Nie, Silka się nie odnalazła. Niestety.
UsuńPozdrawiam