poniedziałek, 30 września 2013
Ja jej ratowałem życie a ona mnie ... ugryzła.
Xythai znowu na balkonie upolował pszczółkę. Może to Maja, a może inna jej siostra.
Zapędził ją do domu i tu próbował dorwać się do jej mięska.
Biedna uciekła pod sofę.
Xythai chodził dookoła sofy ze wszystkich możliwych stron, i czekał.
Pilnował, i czekał.
Wreszcie pszczółka wyrwała się spod sofy i wpadła pod fotel.
Więc ten znowu zaczął się do niej dobierać.
Włączyłem się do akcji, próbując ratować jej życie, a Xythaiowi zdrowie.
I co?
Ona, wredna, zamiast dziękować mi za kroczenie do akcji to mnie ugryzła.
A Xythai obrażony, że znowu zabrałem mu zdobycz.
Precz ze pszczołami!
A tak było w sierpniu ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.