Mistrz zen i chrześcijanin
Pewien chrześcijaninodwiedził mistrza zen i powiedział:
— Pozwól, że przeczytam ci parę zdań z Kazania na Górze.
— Posłucham z największą przyjemnością — odparł mistrz.
Chrześcijanin przeczytał kilka zdań i popatrzył na niego. Mistrz uśmiechnął się i rzekł:
— Kimkolwiek był ten, kto powiedział te słowa, na pewno był Człowiekiem Oświeconym.
Ucieszyło to chrześcijanina, czytał więc dalej. Mistrz przerwał mu i powiedział:
— Człowieka, który wygłaszał te słowa, naprawdę można by nazwać Zbawicielem ludzkości.
Chrześcijanin wzruszył się. Doczytał do końca, wtedy mistrz powiedział:
— To kazanie zostało wygłoszone przez Człowieka, który promieniał boskością.
Radość chrześcijanina nie miała granic. Odszedł zdecydowany wrócić raz jeszcze i przekonać mistrza zen, że powinien zostać chrześcijaninem.
Wracając do domu, spotkał siedzącego przy ścieżce Chrystusa. „Panie!”, powiedział rozentuzjazmowany. „Doprowadziłem tego człowieka do wyznania, że jesteś boski!”
Jezus uśmiechnął się i powiedział: „I cóż innego osiągnąłeś poza tym, że nadęło się twoje chrześcijańskie ego?”
za:
http://wlasnalegenda.tumblr.com/post/36179866939
Mądre słowa.
A wiecie kto je napisał?
| Autor: | |
| Seria: | Przebudzenie |
Mój jesienny balkon




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.