Taaaaaaa.
To chyba najbardziej oddaje sposób życia kociarzy.
Jakże to prawdziwe słowa są.
Przez 5 lat miałem jednego kota, Silkę.
W wyniku wypadku w 2008 r. zginęła. Dzisiaj miałaby już 10 lat.
Od 2009 r. mam Xylię. Kotkę rasy syberyjski leśny. Wielka Dama i Xiężniczka.
Od 2012 r. mam jeszcze Xithaia. Kocurek tajski. Pieszczoch i urwis na skalę niespotykaną.
Tu mu się wydaje, że nikt go nie widzi
Często goszczą na blogu.
Często rządzą w domu.
Często musimy im służyć.
Często musimy, nie, nie musimy.
Kochamy je.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.