czwartek, 18 lipca 2013

Zmiany nowe


Wróciłem do domku.
Na zewnątrz jest upał i żar oraz duchota.

Złożyłem Myszki oświadczenie wraz całą dokumentacją najmu okazjonalnego w Urzędzie Skarbowy.

Wracając gdzieś zajrzałem i coś dostałem.
Nie mogę teraz napisać wyraźnie bo jestem ciekawy czy jak Myszka wróci do domu to zorientuje się ;)
Chociaż nie dowiem się od razu bo na 15,40 idę z Xylią do weta zdjąć jej szwy za uszkiem.
A w tym czasie Myszka wróci do domu.
Ale ciekawy jestem czy zauważy.
A nie mogę napisać teraz bo Myszka to czyta w pracy.

W domu znalazłem białą farbę więc mam zamiar się wziąć za malowanie w kuchni, a raczej odświeżyć drewniane karnisze. Bo już nie są białe ;)

Oczywiście teraz siedzę tylko swoim półdupkiem na sofie bo oczywiście Xythai nie mógł usiąść pół metra w lewo czy w prawo, tylko dokładnie tam gdzie ja zawsze siedzę. I cholera nawet nie dał się przesunąć. Jak na mnie łyknął swoim niebieskim oczkiem to aż mi się zimno zrobiło.
Więc siedzę taki przytulony do niego połową szacownej części ciała. Bo ja też nie mogę usiąść obok, muszę tu.

Dla ochłody:




Jezioro Szmaragdowe



Przesunął na siłę Xythaia w bok. Spojrzał na mnie. Wyciągnął się i ... przyszedł położyć się na mnie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.