wtorek, 30 lipca 2013
Świat zwariował vide prawa autorskie
Trafiłem dzisiaj na ciekawy wywiad z gostkiem od prawa autorskiego.
Tu link do niego: http://podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,14328570,Wrzuciles_do_sieci_zdjecia_z_wakacji__Mozesz_za_to.html#BoxLSTxt
Ci ludzie zwariowali. Inaczej tego nie idzie określić.
Jeżeli ja poproszę Ciebie, drogi mój czytelniku, o zrobienie mi zdjęcia, i to jeszcze moim aparatem fotograficznym, to żebym mógł legalnie opublikować swoje zdjęcie, zrobione przez Ciebie moim aparatem, muszę mieć TWOJĄ ZGODĘ na opublikowanie swojego zdjęcia.
Rozumiesz to ?
Bo prawa autorskie przysługują temu co robił zdjęcie, a nie mnie, chociaż to ja jestem na tym zdjęciu.
Inny ciekawy kwiatek. Będąc we Francji i robiąc zdjęcie oświetlonej wieży Eiffela nie mogę tego zdjęcia opublikować, we Francji - to ważne, ponieważ muszę mieć zgodę autora oświetlenia wieży.
W Polsce już mogę, bo w myśl polskiego prawa mam prawo robić i publikować zdjęcia obiektów publicznych. Mówię oczywiście o prawie dla ludzi, nie o działalności gospodarczej czy reklamie.
Teraz rozumiem, dlaczego we Francji jakieś 3-4 lata temu publikowano zdjęcia budynków z opaskami na budynkach, jak opaski na oczach osób oskarżonych. To właśnie z powodu praw autorskich. Architekci zaczęli domagać się opłat za zdjęcia ich budynków.
Paranoja.
A czy mogę publikować zdjęcia moich Potworów bez ich zgody?
No tak, prawa autorskie mam ja. Ale czy i oni nie muszą wyrazić swojej zgody?
Może by się ich zapytać?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





Świat totalnie oszalał...
OdpowiedzUsuńStixi:
Usuń...i to jest dopiero poczatek...:]
Stixi:
OdpowiedzUsuńNo wlasnie i od kazdej fotki Xiezniczka i Xythai mogliby dostawac np porcje snackow czy wolowinki :)
Stixi !!!!!!!! Bo jak zbankrutuję to wyślę oba Potwory pocztą do Ciebie ;)
OdpowiedzUsuń"A czy mogę publikować zdjęcia moich Potworów bez ich zgody?"
OdpowiedzUsuńZaczęłam się chichrać i mam lekko "zmoczone" oczy, lekko. ;)
Na wszelki wypadek nie będę im mówił o takim prawie :)
Usuń