czwartek, 11 lipca 2013

Praca


Miałem zacząć od czegoś innego ale zmienił się priorytet.

Jakiś czas temu, jeszcze w lipcu, złożyłem swoją aplikację o pracę. Oczywiście nie oczekując, że będzie odzew.

I oto zadzwoniła miła pani z propozycją pracy.

Od razu wyjaśniła, że jest to oferta z PZU na stanowisko kierownicze, i czytając zakres pracy oczywiście padło sakramentalne "obsługa dotychczasowych klientów i nowych, etc."

Bardzo miło pani wyjaśniłem, że pracę w ubezpieczeniach to ja dużo odchorowywałem i jednak zrezygnuję z tej oferty.
Pani nie była zdziwiona, wręcz dobrze mnie rozumiała, i obiecała skontaktować się przy innym zleceniu.


Cóż, zdrowie ważniejsze. Nie zamierzam wracać do starych spraw.

Już nie jestem taki odporny psychicznie jak kiedyś.
To nie tylko kwestia, że jestem już starszy. Ale mądrzejszy.


A ja właśnie jem sobie teraz obiadek, jak wyrzuciłem gościa z domu. O czym będzie w następnym wpisie.



Obraz, który podarowała mi autorka, Bafka.
Spokojnie można go nazwać: życie albo zdrowie.
To taki wir życia.
Dziękuję.

1 komentarz:

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.