niedziela, 8 lutego 2015

Kto mi podmienił ....


Kto mi podmienił .... kota ?
To nie jest mój kot !
Nie poznaję go !
On nigdy taki nie był !

Ostatnio Xythai nauczył się kraść jedzenie ze stołu.
Zabierać jedzenie  nam z ręki, a nawet (prawie) z ust.

A wczoraj ... wczoraj przeszedł siebie i mnie.


Siedziałem sobie na sofie, grzebałem cośtamcośtam w internecie na lapku, a tu nagle, bez ostrzeżenia, Xythai przeszedł przeze mnie, zdeptał brutalnie, wszedł na ławę i .... rozsiadł się na lapku.

 A jak do Niego mówiłem to po prostu odwrócił głowę, a później się ... położył.




Cóż miałem zrobić, musiałem, MUSIAŁEM, pójść do kuchni i nasypać mu chrupek do miski.
Inaczej nie było mowy żeby zszedł z lapka.

Kto mi podmienił kota ?
Pytam się grzecznie, na razie grzecznie.


Musiał gdzieś to zobaczyć ...


1 komentarz:

  1. Stixi:
    Dobre :) A Stixi podobnie mi robi, jak zabieram sie do szkicowania, kladzie sie na szkicowniku i ani go rusz :]

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.