środa, 28 stycznia 2015

Zazdrość


Dzisiaj spotkał mnie niesamowity zaszczyt.
Miałem dzień leniwca dzisiaj.

A przedpołudnie spędziłem śpiąc razem z .... Xylią.
Mordka w mordkę z Damą.






Mieliśmy dla siebie, tylko we dwoje, czas aż zacząłem robić nam zdjęcia.
Do tej pory Xythai spał na szafie, z daleka obserwując jak głaszczę Xylię, a ona głośno mruczy.
Ale gdy zacząłem robić zdjęcia, niestety, komórką od razu przyleciał i położył się koło mnie.

 Żeby Xylia miała spokój oddzieliłem oba Potworki swoją ręką, co niezbyt spodobało się Xythaiowi. 
Ale znalazł na to sposób: zaczął myć moją rękę swoim słodkim języczkiem i tak wyciągał szyję by dotknąć sierści Xylii.

 Posiadam jeszcze dokumentację video, ale ją zamieszczę (może) jutro.
Gdy pokazałem zdjęcia Myszce, a zrobiłem je po to by udowodnić jakie to szczęście mnie spotkało bo na słowo może by i nie uwierzył mi. Sam stwierdził tylko, że jest zazdrosny.

Takiego zaszczytu jeszcze nie dostąpił.

A ja powiem tylko, że Xylia była dzisiaj taka jaką była od samego początku. Do czasu pojawienia się Xythaia w domu.

Wszystko wraca do normy.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.