Padłem popołudniową porą. Normalnie padłem.
Od jakiegoś czasu jestem strasznie wrażliwy na wahania ciśnienia.
Prawdopodobnie będzie nie tylko padało ale i lało.
Ale dzisiaj nawet Xythai nie przyszedł do mnie do łóżka, by mnie pilnować.
A zawsze przychodzi by mnie chronić. Nie wiem przed czym ale
zawsze przybiera minę dobermana strzegącego domostwa.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.