Zamiast do Puszczy Bukowej poszliśmy na południowy koncert do Różanki.
Pięknie rozkwitła już. I nawet całkiem fajnie śpiewano. A ja robiłem zdjęcia róż.
A po przyjściu do domu zjedliśmy obiadek i ... odpłynęliśmy.
Zamknąłem lapka i na chwilę położyłem się koło Xythaia na łóżku. Na chwilę.
Chwila ta trwała jakieś 3 godziny.
Majowe magnolie



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.