czwartek, 4 grudnia 2014

Jak wiadomo ...

Jak wiadomo, od dawien dawna prowadzę wojnę z Xythaiem o jedzenie.
A dokładnie za wyżeranie jedzenia z miseczki Xylii.
Bo on jest wielce nienażarty. Zwłaszcza tej jesieni.

Zjada u siebie część i leci do miseczki Xylii by jej zabrać ile się da.
Więc toczymy wojnę.
A jedyne co go odstrasza od miseczki Xylii jest postraszenie spryskiwaczem wody, lub spryskanie.
Niestety nie da się opisać jakim spojrzeniem na mnie wtedy patrzy (lub na Myszkę), normalnie zamordował by mnie/nas osobiście swoimi szponami - gdyby tak mnie nie kochał ( a ja jego).

Zrobiła się między nami taka niepisana umowa, że nie może wyjadać z miseczki Xylii. Ale jeżeli jakieś chrupki leżą obok miseczki to może je zjeść, nawet jeśli leżą na tacce na której stoją jej miseczki.
Z tacki może zjeść - z miseczki nie!

Więc na co wpadła ta kanalia?

Podchodzi do miseczki, bo od razu  nikt z nas nie jest fizycznie w stanie zareagować, wybiera sobie jednego chrupka z miseczki i kładzie obok miseczki. A obok miseczki już może spokojnie zjeść.
I tak za chwilę robi z nowym chrupkiem: wykrada z miseczki,kładzie obok miseczki, a później już i legalnie sobie je.












2 komentarze:

  1. Stixi:
    Witamy serdecznie, fotka Xythaika opartego brodka o stolik z lapciem jest cudna i ta gdzie spi sobie zwiniety w klebuszek.... :)
    Pozdrawiamy Was i zyczymy milego niedzielnego wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Xythai tak, leżąc na mych nogach, ogląda TV. Wygodniś jeden.
      Pozdrowienia i podziękowania za życzenia imieninowe ślę

      Usuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.