czwartek, 27 listopada 2014
"Ości" Karpowicza stanęły mi w gardle nudy
Właśnie skończyłem, nie kończąc książki do końca bo nie dałem już rady, czytanie książki Ignacego Karpowicza pt. "Ości".
I Ości mi stanęły w gardle. Tego się nie da normalnie czytać.
Wątek niby ciekawie się zapowiadający: ona kocha jego, on kocha inną, on kocha jego, a jego kocha inny on, z kotem w tle i Warszawą z niby wyższej półki elitarności.
Nie dałem rady skończyć czytania jej. Męczyłem się nad nią przez bite 2 tygodnie.
I chociaż z zasady nigdy nie przerywam czytania książki, nawet gdy jest najgorsza, to tej nie dałem rady dokończyć.
A wziąłem ją z powodu afery jaka wybuchła przed rozdawaniem nagród Nike, z wątkiem homoseksualnym autora książki z recenzentem w komisji nagród Nike.
Z opisu książki:
"Najnowsza powieść Ignacego Karpowicza – laureata Paszportu Polityki – o zagmatwanej naturze relacji międzyludzkich, pełnych gier i sądów. Czasem pół-, a czasem serio. I bardzo dobrze. Bardzo.
Kot Bury zdechł. A to dopiero początek zamieszania… Maja oskarża Szymona o romans. Ninel, która dla swojej matki wciąż jest Kubą, wiąże się z Norbertem, poznanym po konkursie drag queens. Ten jednak od lat kocha się w Krzysiu, którego związek z Andrzejem stanął właśnie pod znakiem zapytania.
Jak zrozumieć człowieka, który wykasował profil na facebooku? Czy warto słuchać rad zachłannej tchórzofretki? Czy żona może polubić kochankę męża? W końcu – co może łączyć małżeństwo, gejowską parę, mężczyznę zupełnie pozbawionego owłosienia oraz kobietę o niejednoznacznej tożsamości? Wbrew pozorom –bardzo wiele…"
Czytając opinie (niby) czytelników to zastanawiam się kto, i chyba za ile, je pisze.
Szczerze ODRADZAM jej czytanie.
I robię to po raz pierwszy w życiu.
I oby ostatni. Bo ja kocham książki.
Ale co toto było (Ości) to nie wiem, poza formą książkową.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.