piątek, 14 listopada 2014
Niespodzianka pływająca ...
Dzisiaj rano, gdy już mieliśmy zaraz wychodzić do miasta, zauważyłem że skalar Koi dziwnie się zachowuje.
Jakby na coś polował.
Ale na co ?
Szybko podbiegliśmy do akwarium i obserwujemy co się dzieje. A on coś doskakuje do powierzchni wody i dziobie.
Zdziw wielki, ale nic nie widać.
Za chwilę widzę, że coś małego, bardzo małego pływa po powierzchni wody i gdy gupik do tego czegoś dopływał do włączyło to coś silniki rakietowe i uciekło pod pistię.
No i okazało się, że coś się nam w akwarium puściło, a dokładnie wydało na świat swoje potomstwo.
Ale co to ?
Według mnie jest to potomek Mieczyka.
Choćby dlatego, że mieczykowa wyraźnie jest zaciążona i prawdopodobnie to ona wydała maleńki przecinek, wielkości może pół centymetra i 1 mm szerokości. Taki sobie przecinek.
Na wszelki wypadek, po powrocie do domu, umieściliśmy mieczykową zaciążoną w dużym kotniku.
Ciekawe czy to jej dzieło pływało?
Niestety materiału dowodowego w postaci zdjęcia, na razie, brak.
edit
Jest, jest, jest.
Druga "małpa" złapana.
I polujące na nie "sępy"
----
Dla odmiany załączam zdjęcia otoska pracującego dzisiaj na przedniej szybie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






Stixi:
OdpowiedzUsuńDobrze ze w pore je zauwazyliscie :)