poniedziałek, 17 listopada 2014
Delfin
Umarł król, niech żyje król - jak mawia się przy każdej zmianie władzy.
Barwniak czerwonobrzuchy dobrze spisał się jako ojciec. Razem z mamusią, która chyba ma już swoje ostatnie godziny, wydali wspaniałe trzy pokolenia następców swoich.
Spisali się cudownie jako rodzice, i jako opiekunowie.
Zdaje się, że już mamy ich następców.
Młodzi mają w tej chwili już 4 miesiące, więc czas zacząć w pełni samodzielne i dorosłe życie.
Mamy w akwarium dwóch chłopczyków i jedną dziewczynkę. Chłopcy są już sporo więksi, szczególnie jeden z nich. I właśnie on jakby zaczynał już tworzyć własną rodzinę, własny świat, zasadzić drzewo, spłodzić synów i wybudować dom.
No dobra, drzewa sadzić nie będzie. Ale dom ... jakby zaczynał właśnie zagospodarowywać. Królowa Matka przeniosła się do kokosa pod korzeniem, a ich dotychczasowy dom zajmuje powoli nowa para królewska.
Do niedawna jeszcze chłopcy przeganiali dziewczynkę, a teraz już czasami parka pływa razem, blisko siebie i nikt nikogo nie przegania.
Powyżej, niestety zdjęcie nieostre, nowa para królewska razem płynie na spacer.
Poniżej, to właśnie prawdopodobnie, nowy król Barwniak II.
Jego brat jest trochę mniejszy od niego, co w ich przypadku sprawia że różnica wielkości jest spora.
No i jeszcze jedna zmiana w zachowaniu barwniaków: nie przeganiają już swoich młodszych braci (mających już 1,5 miesiąca) i swobodnie szwendających się po akwarium. A jeszcze kilka dni temu je przeganiali.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.