Wczoraj wracałem tramwajem z miasta gdy nagle wsiadł do tramwaju jakiś jegomość (siedziałem tyłem więc go nie widziałem) w średnim wieku i donośnym głosem przywitał się ze współpasażerami: dzień dobry wszystkim.
Głosem, że było go słychać pewnie ina zewnątrz. Nikt mu nie odpowiedział, pani siedząca vis a vis mnie coś tam pod nosem się uśmiechnęła.
Więc za kilkanaście sekund znowu słyszymy: dzień dobry. może tak.
Kilka osób nieśmiało coś pod nosem bąknęło, jak by chcieli powiedzieć dzień dobry.
Jegomość: no co jest z wami, d z i e ń d o b r y powiedział jak pani w klasie do dzieci.
Uśmiech współpasażerów.
Coś tam pogadał jeszcze pod nosem i nagle słyszę jak zwraca się do jakiejś kobiety: a pani co tak siedzi, w szmacie na głowie?
W tym czasie do tramwaju weszła starsza pani i objechała go, że zaczepia kobietę i jak się odzywa. Więc sobie wymienili kilka zdań dowiedzieliśmy się, równie donośnym głosem, że ów jegomość jest psychologiem, i jeżeli ta pani ma problemy to on jej może pomóc.
No i znowu wsiadł na kobietę w chuście na głowie. A co ona sobie myśli, pieprzony islam, terroryści, chora wiara, fuck islam, jeden zwrot po arabsku (pewnie ze strony pewnej gazety prawicowej wyczytał). I tak w kółko. Dojechaliśmy do przystanku docelowego, wysiedliśmy, ona również.
Przyjrzałem się ów jegomościowi: wielkie bydle, mocno zbudowane, jakieś 190 cm wzrostu i pewnie ponad 100 kg wagi, ubrany w czarny t-shirt z wielkim białym orłem i z tyłu z napisem Szczecin (gotykiem).
Zamieniłem z nim kilka zdań, powiedziałem mu że to jego wiara jest chora.
Facet się zamknął, cofnął, nie bardzo wiedział co zrobić. Zaskoczenie.
Z ową panią po drodze zamieniłem kilka zdań. Mówiła po polsku, ale niezbyt dużo. Powiedziała, że ona jest już przyzwyczajona do takiego zachowania w Polsce.
Czy to nie przykre ?
Polska, która zawsze słynęła z gościnności i tolerancji dla innych wiar i kultur, zamienia się w dzicz.
Powie ktoś, że to odosobniony przypadek. Pewnie tak, chociaż patrząc na to co się dzieje w Białymstoku widać, że ta dzicz rozlewa się po całym kraju.
Przecież wielu Arabów wyjechało do Polski właśnie po to by nie mieć z radykalnymi islamistami do czynienia. Oni chcą żyć normalnie, ale przecież nie mogą się wyrzec swojej wiary i kultury. To tak jakby od Polaków, którzy pojechali do Anglii kazać przejść na anglikanizm i wyrzec się papieża.
Oczywiście muszą się dostosować do naszego prawa, i większości zwyczajów. I wielu z nich to robi, nadal będąc sobą.
Niektórzy oczywiście nie, ale nie ma odpowiedzialności zbiorowej, chociaż wielu tzw. prawicowcom właśnie odpowiedzialność zbiorowa się marzy, jak Stalinowi (ale to on chyba jest ich wzorem).
A na balkonie zmartwychwstał mi kwiatek wiosenny.
Pięknie kwitł na wiosnę, przekwitł i umarł, usechł. Wyciąłem go ale zostawiłem w ziemi korzenie i kawałek łodygi (z lenistwa) i proszę, we wrześniu odżył i wydał jeden (na razie, bo są jeszcze pączki) kwiatek.
Wiosna .... jesienią.







georginie trzeba na zimę wykopać przed przymrozkami i przechować w zimnej, ciemnej piwnicy... lepiej sprawdź w googlach, bo nie znam szczegółów :P
OdpowiedzUsuń