Filharmonia z zewnątrz podoba mi się jako tako. Na modelu wyglądała fajnie, rzeczywistość nie zawsze się pokrywa z marzeniami. Trudno. Chociaż podobno w Europie bije rekordy zachwytów.
Była okazja zobaczyć ją od środka.
Koleżanka namówiła mnie na koncert "Smaki muzyki". Koncert pomyślany głównie dla dzieci, i dlatego pani prowadząca zwracała się do nas jak do debili, niedorosłych debili. No dobra, taka konwencja. Ale... Maestro z połamaną ręka (nadwyrężony nadgarstek) machał kijkiem w strasznie pomiętym garniturze. Normalnie wyjęty psu z mordy chyba by lepiej się prezentował. Aż wstyd podać jego nazwisko: AB junior. Hmmm.
Gwiazdą koncertu był polski duet Glass Duo. Grali na ... kieliszkach. Świetnie. Naprawdę to był cudowny fragment koncertu.
Tu tylko drobna próbka ich grania.
Glass Duo, małżeństwo fantastycznie grające na szklanej harfie.
A co do wystroju w środku. No nie wiem, jakiś taki ... niby fajny, ale naprawdę oczekiwałem czegoś innego. A przede wszystkim, że sala będzie o wiele, wiele większa. Kosztowała masę forsy a salka jak dl aprowincjonalnego miasta, a nie metropolii. A może to nie pomyłka ?
Na motorach przyjechała zgraja Krzystka, który całkiem przez przypadek na godzinę przed koncertem miał tam swoją kampanię wyborczą. Ciekawe czy zapłacił za wynajem filharmonii, czy uważa że za darmo mu się należy?
Zdjęcia z hallu. Dwie ściany są pasiaste, fakt to będzie ulubione miejsce dla fotomaniaków :)
Wszystko bieli ...




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.