Wiosną zeszłego roku Xylia była w odwiedzinach u rodzinki.
Dzieciaki mają tam dwa żółwie, które sobie hasają po
domku.
Gdy je Xylia zobaczyła to podeszła dumnie i spokojnie,
nie skradała się,
jak można by się spodziewać. Ale tylko je obejrzała,
obwąchała i swierdziła,
że skoro nie biegają i nie uciekają przed nią to nie
warto sobie nimi głowę
zaprzątać i dała im święty spokój.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.