czwartek, 19 września 2013
Zaszczytnie
Kilka dni temu niezbyt się czułem więc postanowiłem położyć się na godzinkę do łóżeczka.
Wszedłem do sypialni a tam Wielka Xiężna Xylia zajmowała centralne miejsce na łóżku.
Grzecznie podszedłem, pokłoniłem się i zapytałem, czy Madame pozwoli mi lec u swych łapek.
Xiężna wyraziła zgodę, i żem zajął zaszczytne miejsce na prawej krawędzi mego łoża.
I tak sobie spoczywaliśmy razem, przez kwadrans.
Później wpadł jak szalony Terrorysta z Al-Kotowa, wielki i groźny Al-Xythai. Wskoczył na łoże, położył się na moich nogach, a przed Xylią i przegonił Xiężną. Madame ze spuszczonym ogonem poszła do salonu.
A terrorysta pokazał mi swoje kły wściekłej radości :)
ps. zdjęcia robione komórką i do tego jeszcze lewą ręką.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.