poniedziałek, 16 września 2013

Ta kanalia jednak jest rozumna.


Dokładnie.

Układ jedzenia jest u nas taki, że Xythai ma swoją miseczkę z suchym jedzeniem w kuchni (obok stoi jego miseczka z wodą, ale on z niej w ogóle nie pije. Woli wodę z kranu bezpośrednio albo z miseczki Xylii).
Natomiast miseczki Xylii - z suchym jedzeniem i woda stoją w salonie.
Miseczki są rozdzielone żeby chociaż trochę kontrolować co je Xythai. A poza tym on wiecznie napada na Xylię, i ją straszy czyli przegania. Ona nawet jak wchodzi do łazienki i widzi w niej Xythaia to wychodzi, a jak nie zauważy od razu to się rozgląda kilka razy czy na pewno go nie ma i dopiero się załatwia. Bo on ją wiecznie goni i napada.

Ponieważ zawsze jak widzimy, że Xythai kradnie jedzenie z miseczki Xylii to go przeganiamy, jak się da, na wszelkie sposoby chociaż on coraz częściej to po prostu olewa, a jak odchodzi od miseczki to patrzy na nas tak dzikim wzrokiem, że z miejsca mógłby zamrozić nas samym wzrokiem. I idzie wtedy do kuchni, powoli, dumnie i spokojnie, bo tak, tak właśnie miałem ochotę to teraz zrobić - zdaje się mówić do nas.

Więc zawsze Xythai jest od miseczki z suchym jedzeniem przeganiany. Wodę z jej miseczki może pić ile dusza zapragnie.

Ostatnio, wczoraj mówiła mi to Myszka, i dzisiaj widziałem na własne oczy.
Xythai nie wyjada z miseczki Xylii tylko ... je to co znajduje się obok miseczki. A miseczka, stoi obok miseczki z wodą na takiej małe tacy, więc coś co czasami mi wypadnie jak wsypuję jedzenie Xylii leży obok miseczki, na tacy.
I on, Bestia z piekła rodem, teraz wyciąga te pojedyncze kawałki chrupek, a jak trzeba to odsuwa miseczki tak by dostać się do tych pojedynczych chrupek albo językiem albo łapką.

Normalnie bym nie uwierzył gdybym teraz tego nie widział.

Ostatnio Xythai jest baaardzo głodny. Co chwila drze mordę a jego miseczka jest od razu pusta. Czego nie można powiedzieć o jego cielsku.
Idzie zima, więc koty gromadzą tłuszcz i zapasy na ciężkie czasy, zimowe.
Taka natura, chociaż on to zimę widział raz  ...



Ale taka jest natura zwierzaka.

Tylko, że niedługo on będzie cięższy ode mnie :)






2 komentarze:

  1. ale świetny filmik bliskie spotkanie ze śniegiem
    moja Nela chodzi do sąsiadów na taras i tez wyjada
    jedzenie ich kotu pozdrawiam KALIPSO

    OdpowiedzUsuń
  2. Raz do roku może połazić po śniegu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz. Życzymy miłego dnia.