Nie było mnie w domu przez mniej więcej trzy tygodnie. Mimo to codziennie wiedziałem co wydarzyło się w akwariach, Nortuś zawsze przynosił aparat ze sporą ilością zdjęć i mówił co w akwach zrobił. Monitorowałem wzrost maluchów, pielęgnację roślin, pozbycie się czarnego zabójcy. Za niego Ptysiek przyniósł z Mazurskiej dwa całkiem ładne maluchy skalarki. Generalnie wszystko wyglądało na zdjęciach OK.
W tym okresie miałem sporo czasu na obmyślanie zmian w scenografii akwariów. Były potrzebne, rybki lubią kryjówki, szczególnie pielęgniczki. Do tych co zrobił Nortus dołożyłem jeszcze kilka. We wrześniu dołożyliśmy oświetlenie LED. I to przyniosło efekty. Dzięki LED zaczęła się czerwienić ludwigia a pozostałe zaczęły rosnąć jak szalone. Podobnie w akwarium 180 l. . Akwaria były tak zarośnięte, że nie było widać tylnych ścianek a powierzchnie były zarośnięte przez pistie, limnobia, i inne pływające zielska. Z obu szkiełek wyrzuciłem chyba sporą reklamówkę zielonych ścinek i sadzonek.
Niestety akwaria są tak usytuowane, że dzienne światło częściowo na nie pada, przed południem. W 180 l. Nortuś ładnie sobie poradził z glonami, efektem nasłonecznienia ale w 2-setce jest z nimi większy problem. Poszła w ruch twarda gąbka i spore dawkowanie węgla w płynie. Od znajomego dostałem 10 sztuk młodych gupików. Powinny być pomocne, są glonożerne.
Rybki w tym czasie też sporo urosły. Nie wszystkie, ale kilka bardzo wyraźnie.Mile mnie zaskoczyły wybarwiające wiśniówki i samiec barwniak Thomasa. Akwariowe u-booty czyli kiryski sterby też są coraz większe.
Złoty gurami ciągle planuje powiększenie rodziny a samiczka barwniaka czerwonobrzuchego znowu ma brzuszek mocno czerwony i "kwadratowy". Jeszcze nie odchowali maluchów (jest ich chyba kilkanaście) a już interesowali się nowymi kokosami i jak się w nich kopie. Starsze barwniątka, zostawiliśmy ich piątkę, zaczęły się lekko wybarwiać i określać swoje terytoria.
Kupiliśmy w piątek dwa rodzaje alternater w żelu. W niedzielę je posadziłem, zobaczymy co z tego wyjdzie.
(myszka)












Stixi:
OdpowiedzUsuńZostawiles Nortuska samego?